Nie próbuj tego w domu

Idąc za ciosem, postanowiłam sprawdzić kolejną serię V.E. Schwab. Padło na Vicious. Nikczemni, powieść wydaną w zeszłym roku, która została finalistką plebiscytu na Książkę Roku LubimyCzytac.pl w kategorii fantastyka. To była wystarczająca rekomendacja, by po nią sięgnąć, ale czy wystarczająca, by polubić?

Victor i Eli poznali się na studiach i od razu połączyły ich chora ambicja i nieposkromiona żądza wiedzy oraz władzy. Eli deklaruje, że w pracy końcowej podejmie temat osób PP – PonadPrzeciętnych, których nazwalibyśmy ludźmi z supermocami. Jego motywacje nie są do końca jasne, czy kierował się pokręconym poczuciem humoru, jednak w swój plan wciąga Victora, który bada kwestie związane z wpływem adrenaliny na organizm. Ich wspólne ustalenia dowiodły, że wszystkie osoby PP przeżyły epizod bliski śmierci, zatem rozpoczęli testy na żywych organizmach. Jednak ich podejście do badanego zagadnienia zmieniło się na tyle, że poróżnili się na śmierć i życie.

Spotykają się ponownie po dziesięciu latach jako wrogowie. Eli spędził cały ten czas na zwalczaniu osób PP, obecnie współpracuje z policją i uważa, że jest to misja od Boga. Jest to całkowicie sprzeczne ze światopoglądem Victora:

Najbardziej jednak fascynowało Victora to, że z Eliem było coś nie tak. Nowy kolega wyglądał czasem jak łamigłówka: obrazek pełen drobnych błędów, który trzeba obejrzeć z różnych stron i pod różnymi kątami, a i tak obserwatorowi umknie zawsze kilka szczegółów. Na pierwszy rzut oka Eli wydawał się zupełnie normalny, ale co jakiś czas Victor dostrzegał u niego pęknięcie, nieszczere spojrzenie, chwilę, kiedy mina współlokatora nie pasowała do słów, a wygląd – do deklaracji. (s. 22).

Schwab przemyca w powieści kilka etyczno-moralnych pytań o odpowiedzialność naukową, wykorzystanie ludzi w dobrej lub złej wierze oraz – czy istnieją obiektywne wyznaczniki Dobra i Zła. A jeśli istnieją – czy można je rozpoznać?

W Vicious Schwab zastosowała nielinearną narrację – fabuła jest prowadzona w dwóch liniach czasowych – powieść zaczyna się tuż przed ostatecznym starciem, ale z czasem poznajemy bohaterów, gdy byli jeszcze ambitnymi studentami i czytelnik powoli odkrywa, co do niego doprowadziło. Autorka wplata też epizody dotyczące przeszłości postaci drugoplanowych, dzięki czemu zależy nam na małej Sydney i jej siostrze czy Mitchu, którzy mieli w życiu pecha i natknęli się na naszych bohaterów i zostali wykorzystani w ich śmiertelnej rozgrywce.

Schwab ma sprawny warsztat pisarski i podejmuje w Vicious temat, który od dawna był omijany w fantastyce. Ponadto nie podaje oczywistych odpowiedzi, a jej bohaterowie nie są jednoznaczni, choć ich motywacje są dość prawdopodobne. Niedawno ukazał się drugi tom, mimo że pierwszy może stanowić odrębną całość i jej lektura jest satysfakcjonująca. Jeśli, jak ja, potrzebujecie nieco odpoczynku od morderczych księżniczek bez krzty refleksji – dla odmiany polecam Vicious.



Autor: V.E. Schwab
Tytuł: Vicious. Nikczemni
Wydawnictwo: We Need YA
Data: 2019

Komentarze