Boli bardzo, panie doktorze

Byłam pewna, że już o tej książce pisałam - była bardzo popularna u schyłku 2018 roku. Będzie bolało Adama Kaya to zbiór historii z życia lekarza napisany po latach, gdy autor zdecydował się porzucić wykonywany zawód na rzecz pisania scenariuszy programów rozrywkowych.

 Mieć w rodzinie lekarza to marzenie każdego w Polsce - ale nie tylko. Jak  się okazuje, w
Wielkiej Brytanii również. Adam Kay napisał swoją książkę na podstawie dziennika z czasów, gdy robił specjalność.
Lekarzom zaleca się, żeby prowadzili dziennik, w którym w ramach tak zwanej autorefleksji opisują przypadki wszystkich swoich pacjentów. Przeglądając to portfolio po tylu latach, doszedłem do wniosku, że cała moja autorefleksja sprowadzała się do pośpiesznego zapisywania w dyżurce, co średnio interesującego przydarzyło mi się danego dnia.

Początkowo zabawne anegdotki z izby przyjęć o tym, jak głupota, nieświadomość i wypadki powodują trwałe okaleczenia u ludzi - z czasem tracą humor na rzecz bardzo trzeźwego spojrzenia od wewnątrz na pracę szpitala, na przygotowywanie się do do zawodu lekarza. Obciążenia, które są z tym związane, są niewyobrażalne dla człowieka z zewnątrz. Na każdym kroku lekarz może popełnić błąd, a później patrzeć na konsekwencje swoich czynów: śmierć lub co gorsza - okaleczenia.

Jako młody lekarz, Kay - jak wielu innych - został rzucony na głęboką wodę, z niewielką w gruncie rzeczy wiedzą teoretyczną, bez praktyki i co gorsze, bez większego nadzoru, ponieważ na każdym etapie każdy w szpitalu ma swój zakres obowiązków, odpowiedzialności i tylko wspomagają stażystów.
Każdy lekarz dokonuje wyboru zawodu w wieku szesnastu lat, dwa lata wcześniej, niż zgodnie z prawem będzie mógł wysłać komuś zdjęcie własnych genitaliów.
 Autor pokazuje też, jak jego zmagania na drodze do zostania specjalistą ginekologiem odbijają się na życiu prywatnym: gdy musi brać bezpłatne nadgodziny, bo ktoś się nie stawił na swoim dyżurze, a on - niewyspany po dobyciu własnego - staje do pracy, bo od tego zależy czyjeś życie. Jak nie widuje swojego chłopaka, nie odwiedza rodziny, na nikogo nie może liczyć, ale i nikt nie może liczyć na niego. I okazuje się, że wszystkie dramy z  Chirurgów - to prawda.  W Anglii jeszcze funkcjonuje system rezydentury, który co rok każe mu zmieniać szpital, w którym się kształci. Wiążą się z tym przeprowadzki do odległych miejsc, a wiązanie się z osobą, która ma stałą pracę nie jest wówczas proste.

Książka jest napisana ze swadą, nawet o dramatach autor pisze z dystansem właściwym człowiekowi, który widział takich scen mnóstwo i zobaczy ich więcej, jednocześnie nie stara się ich umniejszyć. Zderza dwa światy - lekarzy i pacjentów - na tyle umiejętnie, że otwiera oczy na wszystko, co zdarza się w gabinetach.

W podobnym czasie, gdy w Polsce rezydenci protestowali przeciwko zbyt niskim zarobkom, zbyt długim godzinom pracy, brytyjscy rezydenci również protestowali i mieli bliźniaczo podobne argumenty. To pokazuje, że problemy młodych lekarzy są dość podobne.

Pomimo tego, że przeczytałam tę książkę w jedną noc, pomiędzy mierzeniem wysokiej gorączki syna, to nie jest lekka powiastka. A pomimo, że to nie jest lekka powiastka, uważam że to społecznie potrzebna historia. Pomimo, że boli.


Autor: Adam Kay
Tytuł: Będzie bolało
Wydawnictwo: insignis
Data: 2018

Komentarze