Kto rodzi bogów


Po zakończeniu cyklu o Dorze Wilk Aneta Jadowska postanowiła eksplorować uniwersum alternatywnych, polskich miast w dwóch kolejnych seriach. Bohaterem jednej jest szaman, Witkacy. Jednak to druga, o Nikicie, doczekała się już drugiego tomu, pt. Akuszer Bogów



Bohaterka jest członkiem Zakonu Cieni, tajnej organizacji walczącej z siłami nadprzyrodzonymi. Już w pierwszym tomie została zarysowana jako klasyczna Mary Sue – jej dramatyczna przeszłość i szalenie skomplikowane relacje z rodzicami wpływają na obecne zachowanie i powodują, że sama przedstawia się niemal jako Leon Zawodowiec w spódnicy. Jest groźna, zabójcza, a jednocześnie czego się nie tknie – odnosi sukcesy. Nikt tak wspaniale nie zabija z zimną krwią, nie śledzi podejrzanych, nie wykonuje rozkazów, jak Nikita. A z drugiej strony charakteryzuje się dobrym sercem, bo zabija potwory, które rodzą się w zawirowaniach mocy, ratuje najemników, którzy przybyli walczyć z jej ojcem czy zaprzyjaźnia się z równie oderwaną od rzeczywistości hakerką. Postać Nikity jest tak przerysowana, że trudno stwierdzić, czy sama autorka traktuje ją poważnie. Natomiast na ciekawą postać wyrasta Robin, który był w pierwszym tomie ukazany pretekstowo, w Akuszerze jego rola jest nieco większa i mam nadzieję, że trzeci tom zostanie poświęcony odkrywaniu jego tajemnic. Podobnie było w przypadku Witkacego, który okazał się znacznie ciekawszy niż Dora z heksalogii.
Drugi tom przygód Nikity zaczyna się od tego, że ktoś próbuje ją, a jakże, zabić za pomocą miodu w herbacie. Jednocześnie nawiedza ją w snach zabity przez nią brat-bliźniak (!) i informuje, że musi koniecznie natychmiast odnaleźć osobę, dzięki której dziewczyna odkryje zapomnianą przeszłość. Kluczem do wielkiej tajemnicy jest magia północy – wszak po ojcu odziedziczyła moc berserka. Zatem udaje się do krajów Skandynawskich, by odszukać mityczną postać, zwaną Akuszerem Bogów. Jednak nawet pomoc skandynawskiego gangu motocyklowego i lokalnych wilkołaków nie przesądzają o sukcesie. Ponadto sprawy, w które wplątują się bogowie, są zawsze znacznie trudniejsze niż na pierwszy rzut oka.
Do niewątpliwych zalet powieści należy jej wartka akcja. Autorka konstruuje dwie równoważne intrygi i każe bohaterce wśród nich lawirować, a więc czytelnik nie ma chwili oddechu i jest mocno zaangażowany właśnie dzięki szybkości następujących zdarzeń. Do walorów należy też zaliczyć intertekstualność. Jadowska przywołuje liczne popkulturowe skojarzenia, od seriali i piosenek po filmy. Nawiązania nie są subtelne, więc odbiorca nie ma problemu z ich identyfikacją. Jest to jednocześnie wadą książki, ponieważ autorka nie wierzy w inteligencję, obycie i refleks czytelnika. Brak tu subtelności, często Jadowska pisze o jedno zdanie za dużo. Trudno przez to określić, kto ma być odbiorcą tekstu, który z jednej strony jest brutalny, a z drugiej naiwny i wykorzystujący na poważnie wszelkie możliwe klisze. Niemniej jest to tekst rozrywkowy i na pewno przyniesie przyjemność mniej oczytanym odbiorcom.

Komentarze