Jak Hieronymus Bosch zetknął się ze śmiercią

Serial powstał na podstawie serii powieści Michaela Connelly'ego o Harrym Boschu (Titus Welliver), detektywie z Los Angeles. Fabuła zawiązuje się podczas procesu o zastrzelenie podejrzanego oraz zaniedbania podczas służby i pościgu. Jest zawieszony na czas procesu, ale gdy dowiaduje się o zwłokach nastoletniego chłopca, angażuje się w śledztwo. Jedyny problem, jaki się pojawia, to fakt, że każdy podejrzany natychmiast przyznaje się do tego zabójstwa. Co zrobić z tym nadmiarem?




Rodzice Harry'ego najwyraźniej nie grzeszyli wyobraźnią, ponieważ do nazwiska Bosch dodali imię najpopularniejszego malarza niderlandzkiego wczesnego renesansu. Bohater wydaje się stereotypowym gliniarzem – zdystansowany, pali jak smok, nie stroni od czegoś mocniejszego, jego związek jest przeszłością (co ciekawe, żona opuściła go dla zawodowego hazardu), z nastoletnią córką nie widział się od lat, słucha jazzu, chce żyć w zgodzie ze sobą i swoimi ideałami, a jedyne, co go odróżnia od banału to dom nad oceanem. Zakup sfinansowany za tajemniczy romans z filmem, na którego temat jest niewielka wzmianka.

Titus Welliver doskonale się sprawdza w roli policjanta, poświęcającego się dla sprawy. Jest częstym gościem na telewizyjnych ekranach – często gra epizodyczne role wysoko postawionych przestępców i negatywne postaci. Ale równie często staje też po stronie prawa. Oczywiście ma za sobą rolę w Z archiwum X (wspominałam, że wszyscy tam zaczynali?), CSI, Supernatural, Star Trek: Voyager (!) czy Lost. Na dłużej zagościł w The Good Wife, Deadwood czy The Big Apple. W filmach też go nie brakuje, choć może lepiej pominąć milczeniem taki „sukces” jak Transformers: Wiek zagłady, ale już do Operacji Argo może się przyznać bez wstydu. Wielbiciele Fringe'a docenią obecność Lance'a Reddicka (ten głos!), a ci, którzy nie uniknęli Zmierzchu, rozpoznają Sarę Clarke (podobno grała gdzieś jeszcze, ale tetralogia położyła się cieniem na jej innych dokonaniach, np. występie w 24 godzinach). 


 

Muzyka, za którą jest odpowiedzialny Jesse Voccia – nie sposób nie wspomnieć o tym, jaki robi klimat. Począwszy od czołówki (nb. serial był nominowany do Emmy w tej kategorii), po eklektyczną mieszankę jazzu i młodzieżowego hałasu, proponowanego przez córkę bohatera. 

 

Muszę przyznać, że czekam z niecierpliwością na drugi sezon. Pierwszy przytrzymał mnie przed telewizorem i mam podobne oczekiwania wobec kolejnych odcinków. Polecam, jeśli chcecie zobaczyć trzymający w napięciu kryminał, którego sezon jest całością zamkniętą w dziesięciu odcinkach


Komentarze