Z frontu działań

Tak naprawdę to żyję. Kiepsko, bo z zapaleniem górnych dróg oddechowych walczę już trzy tygodnie i jest niewiele lepiej. I gdy już myślałam, że przeczekam w okopach, moje oko nagle zapragnęło wyglądać jakby należało do T-800.


Antybiotyki do oczu mają nie tylko formę piekących kropelek, lecz również maści, która skleja powieki. Dzięki temu mogłam się zorientować, że tym drugim okiem widzę tylko pomocniczo i niewiele.

Ale od dzisiaj powinnam już móc czytać, więc biorę się za coś innego, na przykład wyplatanie koszyków wydaje się bardzo zajmujące.

Kiedy czlowiek (w tym przypadku ja) leży w chorobie, to wymyśla głupoty. Dzięki temu postanowiłam zrobić tanim kosztem ozdoby na ściany. Bójcie się!




Komentarze