Kiedy powstało science fiction

Często wśród badaczy nie ma zgody co do powstania odrębnej literaturym którą znamy jako science fiction. Jedni chętnie szukają jej początków w starożytności (np. u Platona, Lukiana itp.), inny czekają do literatury modernistycznej, pozostali uważają, że to technika narracyjna z XX w.



Jasne jest dla mnie, że aby mówić o literaturze popularnej (a w takim kontekście rozpatrujemy współcześnie science fiction) potrzebny jest masowy obieg publikacji. A zatem prędzej przełom wieku XVIII i XIX niż IV w. p.n.e., a już całkiem jestem gotowa się zgodzić z Dominiką Oramus (O pomieszaniu gatunków), która powstanie fantastyki naukowej w znanej nam obecnie formie przypisuje powstaniu czasopism poświęconych tego typu literaturze oraz wydawnictwom pulpowym, które zaczęły wydawać masowo tanie książki w miękkich oprawach. 

Z drugiej strony na ramieniu siedzi mi duch Felixa Vodički i szepcze, że przecież reinterpretacja i redefinicja. I ma rację - wszak sama postulowałam o zaniechanie nazywania polskiej powieści współczesnej w PRL fantastyką socjologiczną z wyżej wymienionych powodów. Czytając literaturę, nadajemy jej nowy sens i kształt (tu przyświecają mi myśli Ingardena o konkretyzacji oraz Umberta Eco o nieograniczonej semiozie), więc dlaczego nie mielibyśmy szufladkować wcześniejszych dzieł jako science fiction?

Z drugiej strony jest to sprzeczne z postmodernistycznym podejściem Oramus, która uważa, że jedynie masowość nadaje charakter science fiction (która już nie jest science fiction, bo została wchłonięta przez literaturę wysoką, a zatem o co ten spór, skoro to tylko technika narracyjna, a nie "gatunek"?).

Starcie strukturalizmu z postmodernizmem jest nie do wygrania. Oramus opiera swoją teorię na obiegowym rozumieniu definicji, jednocześnie opierając swoje opisy podkategorii science fiction na słownikach... To tylko pokazuje, że postmodernizm jest dokładnie tym, czym zawsze uważałam, że jest - workiem, do którego można wrzucić wcześniejsze szkoły teoretycznoliterackie i losowo wyciągać z niego gadżety, mówiąc że to przecież nowość i myśmy to wymyślili.

Ciekawa jestem, czy macie podobne spostrzeżenia co do fantastyki naukowej i czy ujednolicacie: utopia=science fiction?

Komentarze