Świąteczny piernik

Przepis na ten piernik jest w mojej rodzinie od dość dawna. Nie robimy ciasteczek, tylko właśnie duże ciacho, które można przełożyć powidłami, naładować orzechami i jeść jak kto lubi. Ja najbardziej lubię w wersji podstawowej.

Najpierw do metalowej miski lub garnka wrzucamy:
 * 0,5 kostki margaryny
 * 0,25 dkg miodu (u mnie to jest chlup na oko)
 * 1 szkl. cukru




Całość należy zagotować.
Zaraz po odstawieniu z ognia wsypać 1 szkl. mąki, wymieszać i poczekać aż ostygnie. Dodać 3 żółtka (uwaga, jeśli ciasto będzie zbyt gorące, zrobi się jajecznica), 1 szkl. mleka, 2 szkl. mąki, 1 łyżeczkę sody, paczkę przypraw piernikowych, 1 łyżkę oliwy i na koniec - pianę z trzech białek.




Piec w 180 stopniach przez ok. godzinę.

Gotowe ciasto zostało niemal natychmiast rozczłonkowane i spożyte na pracowej wigilii, ale wyrosło zacnie i bez zakalca. Jeszcze zamierzam zrobić co najmniej jedno, więc pewnie zdążę się pochwalić wynikami.

A Wy co pieczecie - piernik czy pierniczki?

Komentarze

  1. Dzięki za przepis :-) A w jakiej formie piekłaś? Okrągłej? Czy w keksówce się zmieści?

    OdpowiedzUsuń
  2. W keksówce też się zmieści, ale jak widać na powyższych zdjęciach - piekłam w okrągłej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia mogły być dla zmyłki, więc wolałam dopytać :D

      Usuń

Prześlij komentarz