Seriale na sezon zimowy - cz. 1

Więc, na początek muszę się pochwalić - byłam na imprezie i wytańczyłam się za wszystkie czasy. Dziękuję!




Ok, przechodząc do tematu - już od jakiegoś czasu miałam pisać, ale w zasadzie nie mam o czym. Próbowałam podpuścić Bartosza, żeby się wypowiedział, ale ustalmy - nasze gusta są jak tory pod Częstochową - często się rozjeżdżają.

1) The Flash
Oparty na komiksie DC serial o chłopaku, który szybko biega. Barry Allen (Grant Gustin) pracuje jako CSI. W odcinku Arrowa zapowiadającym spin off, zamącili mi w głowie jakimś love interestem z Felicity Smoak, który nawet nie trwał czterdziestu minut. Teraz mam za to - kazirodztwo, podróbkę Fitz-Simmons z Agents of S.H.I.E.L.D. i marne aktorstwo (oj, marne). Jedyną osoba, z którą wiążę jeszcze jakieś nadzieje jest Harrison Wells (Tom Cavanagh), ale powiedzmy sobie szczerze - nie ma między nami przyciągania.



2) Constantine
Geniusz, który wpadł na pomysł, że przyda się serialowy reeboot filmu z 2005 roku, powinien do końca życia łupać orzechy. Serial, o którym słychać przed premierą jedynie, że bohater nie pali (polityka stacji telewizyjnej mu zabrania), choć komiksowy pierwowzór mógłby mieć ksywę "Komin" i odpalony papieros jest jego znakiem szczególnym - nie zapowiada dobrze. Wyciek pilota w okolicy Comic Conu nie poprawił PR-u. Może drugi odcinek poprawi im notowania, ale sorry - walijski aktor (Matt Ryan), znany z bycia wieśniakiem w Wikingach w roli głównej... Czyż nie zapowiada się znakomicie? To dodajmy do tego przetartą miejscami fabułę.



3) How to get away with murder
Pięć obejrzanych odcinków  mówi mi, że jest lepiej niż z poprzednikami, ale to nie znaczy, że dobrze. Na plus należy zaliczyć aktorstwo drugoplanowe (Viola Davis) i fabuła, która jest prowadzona dwutorowo - dzięki temu mam ochotę obejrzeć kolejny odcinek i dowiedzieć się, co doprowadziło studentów prawa do popełnienia morderstwa.



4) Scorpion
I znowu nie jest dobrze. Pomysł na serial o geniuszach - niesamowite. Spotykają blondynkę - odkrywcze! Zaleciało komuś Big Bangiem? Nie, Scorpion jest na poważnie. O ile na poważnie może być serial o ludziach, którzy hakują samoloty, o ile wystarczająco nisko latają.
Główny bohater, Walter O'Brien (Elyes Gabel) ma 197 IQ i powiedzenie, że jest introwertykiem, byłoby sporym niedopowiedzeniem. Emocje mu na plaster. W jego grupie jest też matematyczny geniusz, laska głosie, jakby wpadła do beczki z helem w dzieciństwie oraz psycholog, który irytuje ludzi. Jeśli oni mają ratować świat, to chyba wolę, żeby go szlag trafił raz  a dobrze.



Co pominęłam z nowości (oprócz NCIS: New Orlean), a co powinnam koniecznie zobaczyć i dlaczego? Jeśli tak dalej pójdzie z serialami, to chyba napiszę ten doktorat, bo nie będzie co oglądać.

Pozdrawiam i dobranoc.








Komentarze

  1. No to mi uswiadamia, czmeu nie mam nic do ogladania, chociaz pazdziernik. Po prostu nic nowego nie nadaje sie, zeby to tknac chocby kijem. Najgorzej. (PS znowu zzera mi komentarze)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie jest źle, nic nie przegapiłam.
      Jest źle, bo posucha taka, że chyba nadrobię OUaT.

      Usuń
  2. Och jaki smutny i oszczędny wpis! A gdzie piąty sezon Walking Dead, gdzie FOREVER, co się stało z Arrow, żeby nie przekląć, bo zapomniałaś o najlepszym serialu tej jesieni GOTHAM!

    Każdy dzień mam wypełniony oglądaniem "czegoś" więc nie rozumiem skąd "nuda" i skrajne nastroje prowadzące do pomysłów w stylu pisania pracy doktorskiej :P Czyżby kryzys pięknego wieku "dekady chrystusowej"? ;)

    Wypowiem się jeszcze nt. Flasha...gońcie się, serial jest zajebisty! Marna gra aktorska? Zapraszam do oglądnięcia Once Upon A Time (nieważne, który sezon). Obczajcie niejakiego "aktora" o imieniu Jared Gilmore. Może smiało podac sobie rękę z Kristen Steward. Założę się, że synek jest legalnie upośledzony. Chociaż nie musimy sie tak daleko patrzeć Amell z Aroow też jęczy i stęka jakby w każdej scenie miał kupe w majtach..no ale to Green Arrow, więc wybaczam :)

    Jak mi się cos jeszcze przypomni..to napiszę :P

    Peace

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Forever, wiedziałam, ze zapomniałam o jakimś dobru. Natomiast rzeczy z kolejnymi sezonami będą w drugim wpisie ;)

      Od Arrowa, mój drogi, to się trzymaj z daleka, chyba że chcesz się bić :P

      Flashowi się wiele wybacza, bo jest Flashem!

      Easy :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dlatego Cię prosiłam o komentarz, a Ty co? ;)

      Usuń
  4. GOTHAM drodzy nieliczni wielbiciele tego jakże skromnego bloga jest uważam najlepszym, póki co, serialem o tematyce hero- komiksowej! Świetnie bawi się nazwami, imionami oraz samymi postaciami z świata Mrocznego Rycerza. Genialnie wplata w fabułę urocze kruczki, które budują pełnię historii, obraz i duszę miasta Gotham. Widać, że osoby decyzyjne maja łeb na karku. Z tego, co się orientuje scenariusz do odcinka Spirit of the goat postanowił napisać sam Ben Edlund, który jest również producentem serialu.
    Więc...jakby to powiedział pewien ktoś: "Let's put a smile on that face" :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz