Prezent dla nerda

Zbliżają sie święta, a te napawają mnie przerażeniem ze względu na konieczność wymyślania prezentow. Najlepiej by były niebanalne, pomysłowe, trafiały w gusta, były wielkie i niepotrzebne. Okazuje się, że trzeba się wykazać sprytem, zmysłem obserwacji i znajomością obdarowywanego. Dlatego robię listy, wypytuję (z czasem coraz mniej dyskretnie),  wykreślam, wymyślam, a potem w wigilię lecę do marketu i chwytam, co popadnie. I co rok obiecuję sobie, że w przyszłym roku przemyślę wcześniej i zalatwię sprawy z Mikołajem bez szaleństwa w oczach.

Naaah...

W tym roku zaczęłam myśleć wcześnij, to mnie los pokarał i jedyny pomysł, na który wpadłam, został już zrealizowany przez kogoś innego.

Niemniej zrobiłam przegląda internetów i znalazłam rzeczy, zupełnie niepotrzebne, nieprzytomnie drogie i do niczego niepotrzebne, które by uszczęśliwiły mojego wewnętrznego nerda (ale których nie miałabym gdzie trzymać i nie używałabym ich!)

Broszka

Korek, podpisuję na wszelki wypadek!




A Wy macie pomysły na prezenty dla bliskich?


Komentarze

  1. Dobrze, że zdjęcia mają podpisy. Szczególnie drugie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz