Młotek ratuje świat... z pomocą Mjollnira

Druga część Thora pt. Mroczny Świat jest kolejną produkcją Marvela i trzeba przyznać -  krążyły na jej  temat dość przerażające plotki. M.in. że Whedon porzucił projekt, nad którym pracował, żeby ratować tę produkcję. Powiedziałabym, że mu się udało.

Od pierwszej przygody na Ziemi minęły 2 lata i kilka miesięcy od wydarzeń w Nowym Jorku, przedstawionych w filmie Avengers. Thor (Chris Hemsworth) próbuje zaprowadzić porządek w dziewięciu światach, co mu się udaje, wygląda na to, że może spokojnie zasiąść na tronie Asgardu. Jednak okazuje się, że potężny pradawny artefakt, zwany Eterem, przebudził się, a wraz z nim - rasa potężnych mrocznych elfów, zagrażających Asgardczykom.
Jane Foster (Natalie Portman) próbuje ułożyć sobie życie, po tym, jak Thor ją porzucił bez słowa. Nie rezygnuje z badań nad niewytłumaczalnymi zjawiskami fizycznymi. Jedno z nich zwabia ją do Anglii, gdzie z Darcy (Kat Dennings) i nowym asystentem Ianem (Jonathan Howard) odkrywają dziwne miejsce - rzeczy zrzucone z wysokości znikają w tajemniczy sposób.
Gdy elfy atakują Asgard, do obrony przydadzą się wszystkie atuty - w tym Jane oraz uwięziony za sprowadzenie kosmitów na Ziemię Loki (Tom Hiddlestone).

Na plus należy zaliczyć:
+ zacną grę aktorską (Tom Hiddlestone, który grał tak, że nie wiadomo, kiedy realizuje plan wspólny, a kiedy należy się bać, że zdradzi),
+ humor znany z wcześniejszych produkji Marvela (choć akurat pierwsza część Thora pod tym względem była akurat biedna),
+ trzymającą się kupy fabułę (nawet jeśli były skróty, to dawały się logicznie wyjaśnic, wielkich baboli i dziur nie odnotowano).

Na minus:
- polskie tlumaczenie (byłam na wersji 3D z napisami i generalnie starałam się je ignorować, o ile się dało - żółte litery cudnie odbijały od każdego tła). Hitem był tekst Thora: Zatkało kakao? W oryginale: Who's next?
- 3D, które było w posprodukcji - ciemność i niczym się nie różniło od 2D w telewizji. Żadnej głębi. Słabe!
- Elfi pomiot, który miał być największym złoczyńcą wszech czasów (jak każdy złoczyńca i wróg, aż do kolejnego, który okaże się jeszcze gorszy) był słabiakiem. Nic fajnego.
- Heimdall (Idris Elba) - wielki obrońca, strażnik i wszystkowidzący, który przegapił zniknięcie Jane oraz nalot wrogiej floty. Ale za to, jak cię zdradzi, to ci to powie.

Oceniam film dobrze - zacna rozrywka na sobotni wieczór i nie miałam wobec niego zaniżonych wymagań.
Ach, no i dwie ostatnie sceny - pierwsza pojawia się w polowie napisow, druga już po wszystkich napisach. Ta druga - warto czekać!

Komentarze

  1. Na minus:

    - nie wolno zapominać o Odynie, który wypowiada jedno mądre zdanie podczas całego filmu i czyni to chyba tylko dlatego, że (SPOILER!) tak naprawdę jest to (SERIO! SPOILER!) Loki podszywający się pod Odyna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odyn nigdy nie był intelektualistą, ani w mitologii, ani w komiksach, więc dlaczego uważasz, że powinien mowić mądre rzeczy? :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz