Bajery na październik

Powoli wracam do życia.
Zamiast intelektualnych, mogę się pochwalić nabytkami natury fizycznej, bardzo poprawiającej humor :)

1) Mój ulubieniec października i reszty życia:




Torebka pochodzi stąd i po prostu uwielbiam rzeczy z filcu. Ostrzę sobie ząbki na futerał na długopisy i na okulary. Jak widać - mieści się zeszyt, portmonetka, długopisy, chustki. Ostatnio staram się więcej nie nosić, bo kręgosłup znowu daje znać o sobie.

2) Moi przyjaciele i znajomi tak się ucieszyli moją obroną, że przynieśli mi super prezenty!

Te śliczne koteczki znalazły u mnie ciepły kącik.

Drapaczka do głowy to genialny wynalazek i przynosi ogromną radość :)

3) Moje okulary postanowiły iść na emeryturę. Ich zastępstwem na czas określony stał
y się te - kupione w Paris Optique w promocji ze szkłami za 1 zł.



Komentarze