Student wstrząśnięty, nie zmieszany

http://wiadomosci.onet.pl/lublin/w-sieci-zawrzalo-po-liscie-oburzonego-studenta-politechniki-lubelskiej/2d5h8

Wchodzę dziś do promotora i pytam, czy mi poda 150 zagadnień do obrony, żebym nie była potem wstrząśnięta, jak student z Polibudy (w ogóle - co to za język kulturalnego absolwenta?).
Myślałam, że promotor się udusi ze śmiechu.

Komentarze