Polcon 2013

Żyłam Polconem, teraz wypada napisać, co się działo.

1) Przyjechała moja naczelna, ale chyba jej się nie podobało, bo uciekła drugiego dnia :/ Szkoda, bo chyba zostało jej tylko wspomnienie tzw. kolejkonu. Co prowadzi nas prosto do punktu:

2) Kolejka do akredytacji była porażająca. Co prawda tak jest na każdym większym konwencie i w zasadzie rok temu stałam ponad cztery godziny we Wrocławiu, ale w tym roku podobno kolejka sięgnęła ośmiu i więcej godzin. Moja akredytacja trwała ponad pół godziny (być może byłoby łatwiej, gdyby ktoś zadbał o to, by akredytacje medialne były odpowiednio wydrukowane, wszak to w mediach hejty są najgłośniejsze).
Faktem jest, że Avangarda nie wyrobiła. Spodziewali się pięciu tysięcy osób i posadzili sześciu do obsługi... Ale faktem jest też, że raczej poprzednie konwenty, które organizowali, miały liczbę uczestników mniejszą 
o jedno zero, więc może to dlatego.

3) Miałam prelekcję o 20 od razu pierwszego dnia. Koty za płoty, a co tam! Gdy próbowałam się dostać do sali, przeszkodą okazała się imponująca kolejka. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała, czy to do damskiej toalety co prowadzi nas do kolejnego problemu - ponieważ konwent był w budynkach politechniki, damska toaleta była pierwotnie jedna. Potem rychło otwarto też toalety na innych piętrach, gdy okazało się, że jednak dziewczyny na Polconie nie są aż tak rzadkim zjawiskiem, jak się powszechnie uważa). Ale nie, to była kolejka na moją prelekcję...
Ponieważ nie zmieściłam się do sali, precedensowo przeniesiono prelkę na korytarz. Dobrze, że nie miałam prezentacji, dzięki czemu mogłam opowiadać z dużą swobodą. Co ciekawe, uprzedziłam, że raczej tytuł jest lepszy niż idea wystąpienia, ale tylko dwie osoby zrezygnowały. Może resztę powstrzymały zamknięte drzwi :) Żarty żartami, ale kiedy usiadłam na podłodze, gżdacz natychmiast przyniósł mi krzesło i wodę. Dzięki temu czułam się jak babcia gąska :)

4) Gościem specjalnym był John Clute. Encyklopedię pod jego redakcją zdobywałam z trudem, więc pozwoliłam mu na niej namazać nazwisko.
BTW, w porównaniu z tragedią z Mastertonem, Clute był totalnie bezproblemowy. Wszedł na spotkanie do sali, w której gżdacz nie sprzątnął (to było meganiefajne - gżdacze nie sprzątali sal, więc np. Przybyłek <pardon, Martin Ann> zastał stół z milionem pustych butelek), napił się z cudzego kubka (mój mąż twierdzi, że skoro prowadził otwarty dom, to na pewno nie takie rzeczy robił) ;) Potem został z trzema osobami i rozmawiał o ważnych sprawach przez godzinę, potem uciekł tłumaczce, a na koniec przyniósł sobie krzesło, gdy znów nawalili gżdacze - nikogo nie prosił, nie strzelił focha, po prostu poszedł na korytarz i wziął krzesło pod pachę. Nie wiem, może jutro przeczytam, że w Polsce to chamstwo i drobnomieszczaństwo, ale przynajmniej w czasie konwentu nie robił ciężkiej atmosfery.

5) Polcon został połączony z Dniami Nauki - te (razem  z targami rupieci konwentowych) znajdowały się w osobnym budynku i nie trzeba było się akredytować, aby sobie kupić koszulkę czy wysłuchać teorii. Mnie urzekła Magdalena Zawisławska (chyba nawet o niej kiedyś pisałam), która mówiła o kognitywnej teorii metafor, ale w tak przystępny sposób, że wreszcie ją zrozumiałam ;) Było trochę polonistów, biologów, informatyków - ogólnie nauka w przystępny sposób. Wielki plus za to!
Co prawda widziałam już hejt za to, że ktoś musiał przejść kilkadziesiąt metrów z jednego budynku do drugiego, co dziennie dało mu kilometr, no ale bez żartów. Krakon był na ośmiu piętrach i była jedna winda, która ledwo działała, tu było przynajmniej po płaskim.

6) Kolejny za to, że manga była wyizolowana. Nie mam nic przeciwko karaoke i konkursom z anime, ale zwykle są to ludzie, którzy mają jednak inna kulturę bytowania. Niech ją kultywują w izolacji :D

Jeśli przypomnę sobie coś jeszcze, dopiszę, na razie na gorąco to tyle.
Mnie się podobało.




Komentarze

  1. Ej, laureat Zajdla śpiewający na Kongresowej, tyle mocy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie nie zdarzy się więcej :D Być świadkiem historycznej sceny!

      Usuń

Prześlij komentarz