Weź się podpisz, jestem twoją grouppie

Ostatnio mi całkiem po drodze do rodzimego horroru. Nawet sobie książkę ostatnio ściągnęłam, przeczytałam z połowę. Była za darmo. No to stwierdziłam, że zaciągnę znajomego na panel o bizarro/horror/gore.
Krakon.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wyrwała się w jakimś konkursie (np. z odpowiedzią na pytanie "Który był Carlton Mellick?") i nie wygrała książki (Piknik w piekle). Tak to ja lubię - za darmo i jeszcze fejm!
Dostałam książkę, potem znowu się wyrwałam do odpowiedzi, znowu dostałam książkę (Dawid Kain ją skądś wyjął). Jak na dobrą fankę przystało, poszłam po autografy. Najpierw do Kazimierza Kyrcza Jra, który walnął mi epistołę odręcznie, po czym wziął drugą książkę (autorstwa Kaina) i już zbliża długopis do strony tytułowej, kiedy go powstrzymuję:
ja: Może daj się wpisać Dawidowi?
KKJr: Oj tam, my jak bracia...
ja:.. jak dwie połówki jabłka, jak awers i rewers, jak Remus i Romulus...

Mina Kaina, gdy zobaczył wpis: Dawid to ja! - bezcenna.
Dawid Kain: Kazek, to już przegięcie!!!

:D

Chyba panowie będą mnie wypędzać z konkursów, albo mówić "tej pani nie obsługujemy!" :)

Komentarze