Myślenie całościowe a osiąganie celu krok po kroku

Zabija mnie myśl, że mam mało czasu, a mnóstwo do napisania. Siedzenie po nocach przyprawia mnie tylko o bóle w dolnej części pleców, natomiast w żaden sposób nie przybywa mi stron. Natomiast nie za bardzo umiem opanować tę galopadę myśli i podchodzić do problemu racjonalnie.
No więc sobie panikuję, nie mogę się skupić na czytaniu, mam nieustającą migrenę i wydaje mi się, że jeśli namierzę jeden cytat z G.B. Shawa, to w jakiś sposób pchnę sprawę do przodu. A nawet nie jest znaczący dla treści.

Utknęłam na metaforach.
I panikuję.

Komentarze