Rekrutacja pada na mózg

Weszłam do autobusu, oparłam się o kasownik. Podchodzą dwie dziewczyny, by skasować bilet.
Dziewczyny: Przepraszam.
Ja: Tak, w czym mogę pomóc???

:)

Komentarze

  1. hah, no proszę, jakaś Ty pomocna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pro, no pewnie, nawet dostałam dziś przejściowy (szybko) tytuł najmilszej pani w rekrutacji ;)

      Usuń
  2. Tak, rekrutacja pozostawia trwałe ślady w psychice. W zeszłym roku zdarzało mi się odbierać telefon miłym "Rekrutacja słucham" :) Myślę że przyda nam się jakaś grupowa terapia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byc może nawet załatwimy to we własnym zakresie?
      "Cofnijmy się do czasów dzieciństwa, co czujesz?" :)

      lekkość kieszeni ;)

      Usuń

Prześlij komentarz