Na sportowo

Mój mąż osobisty zadeklarowal, że kupi mi rower. Ja, znając swoje umiejętności w zakresie podejmowania decyzji, zapytałam, czy jak nie znajdziemy roweru, to kupi mi getry na jogę. Mąż sie zgodził.

Oglądamy rowery. Dużo. Dużo powyżej kwoty, którą był gotów wydać na dwukółkę dla żony. rzucam mu pytające spojrzenie.
M: Chodżmy po te getry!

Komentarze