Iluzja - recenzja

Jeśli znudziły Was seriale polityczne i filmy ziejace proceduralem na odległość, a łakniecie weekendowej rozrywki, polecam Iluzję. 

Czworo ulicznych magików dostaje niespodziewanie zaproszenie do mieszkania, w którym nikt nie miszka. Ponieważ każde jest specjalistą z innej dziedziny, świetnie się uzupełniają. Rok później występują w Vegas, pod czujnym okiem mentora, Arthura Tresslera (Michael Caine). Ich popisowym numerem ma być okradzenie banku, co oczywiście udaje się w wielkim stylu. Do ich sprawy zostaje przydzielony twardo stąpający po ziemi Dylan Rhodes (Mark Ruffalo, któremu ciągle patrzy Hulkiem z twarzy).

Ładne obrazki, ładne twarze, kilka dziwnych "plot twistów", że tak się wyrażę.


***************
Miała być recenzja. Nie będzie, bo mi się nie chce, nie mam czasu/mam inne sprawy!


Komentarze