Całkiem nowa zaraza

Gastrolog zdiagnozował mi calkiem nowe schorzenie -  przepuklinę rozworu przyłykowego. Pani mi bardzo dokladnie wszytsko wyjaśniła, niemniej najlepsza jest diagnoza wikipedii. Leczenie? Inhibitorami i już mi sie podoba ;)

Stan (bo to nie choroba) polega na tym, że żołądek przemieszcza się zbyt wysoko w stosunku do normalnego ułożenia. Pod wpływem stresu, pochylania się przejedzenia się, zbytniego zwijania się w kłębek, żołądek wędruje przez dziurę w przeponie i wpada do przełyku. Brzmi nie za dobrze, nie? Wystarczy podobno zmienić pozycję, rozluźnić się i napić, aby żołądek wpadł na swoje miejsce. Będę testować, na razie zbyt się skupiałam na bólu, który temu towarzyszył, żebym wpadła na to, że trzeba się rozluźnić.

Komentarze