Limesowy plan na piatek

Wczoraj się prawie zabiłam na pilatesie. Moje nogi mi tego nie wybaczą...

***
Natomiast dzisiaj przede mną ciężki dzień. Babcia wyjeżdża, jadę się z nią pożegnać. Potem muszę szybko pojechać z butami do szewca, na najnudniejsze zajęcia na świecie. Dzień powinna mi uprzyjemnić kawa z koleżanką, a wisienką na torcie (a w zasadzie w piwie) będzie piwko w Grawitacji z Adi.
W Grawitacji maja wybór dziwnych piw i cydrów (ostatnio piłam gruszkowy) za dychę za butelkę. Omnomnomnom...

Komentarze