Robienia sobie przyjemności ciąg dalszy oraz krytycznie o reklamie

Zamówiłam wreszcie tę sukienkę z bonprixu, koło której tydzień chodziłam. Ciekawe, czy w ogóle będę
w niej chodzić. I czy nie kupiłam jednak za małej :/

***

Miałam napisać, co myślę o Ćwieku i jego reklamowaniu się darmowym tekstem, ale chyba wiadomo, co
 o tym myślę. Dostał nagrodę Zajdla, co najmniej o jedną za dużo, bo to po prostu nie jest dobry pisarz (tzn. ma sprawny warsztat, ale nie ma nic do powiedzenia i to jest bardzo smutne). I jeszcze robi się na gwiazdora rocka, strzela fochy, gdy ktoś mu powie, że totalnie schrzanił zakończenie Kłamcy (bo schrzanił, nie ma się co czarować, ale chrzanił go od drugiego tomu, więc czego się spodziewać na koniec, jak nie żałości
i smutku).
Jest sto tysięcy lepszych pisarzy, którzy nie biorą kółka za godzinny występ w bibliotece, podczas którego można się oświetlać blaskiem Pisarza.
Przegrał zaklad, rok temu na Polconie była wielka premiera darmowego paranormala, reklama długo wisiała na jego stronie, dzisiaj zaglądam - nawet okładka zniknęła. Nie ma się co łudzić, że to napisze.

Jestem na nie. Nie podoba mi się jego postawa, nie podoba mi się reklamowanie darmowym opowiadaniem. Zresztą - w czasach, kiedy można w empie przeczytać całą książkę, chłit jest po prostu żałosny.

Komentarze