Naprawdę...

Nie wiem, co o sobie myśleć. Wolna sobota, jedna z nielicznych w nadciągającym roku akademickim, a ja jestem na nogach i zastanawiam się, co na obiad i czy mi się chce grzebać w mgr (nie chce). Idę poczytać jakąś bezbożnie nienaukową książkę :)

Komentarze